Forum  RSS
Upgrade (2018)

#zrodlo
Film roku? Do czasu premiery "Dragged Across Concrete" na pewno. Akurat dzisiaj próbowałem sobie przypomnieć jakiś tegoroczny obrazek, który zrobiłby na mnie jakieś wrażenie no i bida, nic nie przychodziło mi do głowy. Kilka filmów, które widziałem było spoko i to w sumie tyle, żaden nie pokazał nic co zostałoby mi w bani na dłużej. Ok, może poza kilkoma momentami i patentami z "Anihilacji". I nagle wyskakuje jak królik z kapelusza nowy film typa, który grał w "Pile";) Aż mi się nie chce wierzyć, że ten sam gościu napisał i wyreżyserował najlepszy film sci-fi jaki widziałem od lat. Budżet ponoć w okolicach 5 baniek, efekt - czapki z głów. "Upgrade", w bardzo wielkim uproszczeniu, to cyberpunkowa wersja "Death Wish" - mamy kolesia, który szuka morderców, tyle że wspomagany jest przez sztuczną inteligencję STEM - w sumie tyle wystarczy wiedzieć o fabule, żeby nie psuć sobie przyjemności z seansu. Do tego klimacik, akcja i brutalność "Dredda" połączona z rozkminami z "Her". W głównej roli zaskakująco dobrze wypada bieda-Hardy z "Prometeusza", super zdjęcia, świetna muza no i masa fajnych patentów - pierwsza akcja gdy STEM przejmuje kontrolę - perełka. Zwiastun trochę za dużo pokazuje, dlatego lepiej nie psuć sobie zabawy i go nie oglądać;) Krótko - "Upgrade" to czysta B-klasowa zabawa w stylu 8'ties, tyle że jakimś cudem wyskoczyła na powierzchnię całkiem niedawno. Kapitalny film.

Tagi: Premiery
Źródło: forum.film.org.pl

Dystrybucja polskich filmów na świecie

#zrodlo
Masa polskich filmów wysyłana na festiwale filmowe i tam nagradzane, nie kończy się ich tam dystrybucją, czytaj sprzedażą. Jakie kryteria, warunki należy spełnić aby wydano polski film w dystrybucji na zachodzie? Czy to projekcja w sieci kin, czy na płycie Bluray? Pitbull`e Vegi puszczane są w kinach w UK. "Wołyń" Smarzowskiego też leciał. A dlaczego tych filmów nie ma tam w dystrybucji na płytach? No więc czemu z tym jest tak słabo?

Źródło: forum.film.org.pl

szukam firmy

#zrodlo
hej, popsułą mi się pompa w dislu i poszukuje jakiegoś sprawdzonego serwisu, który zajął by się jej wymianą, Możecie mi kogoś polecić?

Źródło: forum.film.org.pl

Shogun - 1980r. (miniserial)


Kiedyś, to były mini seriale... :D Shogun z 1984 roku to całkiem niezłe dzieło, które bazuje na jeszcze lepszym materiale, bo książce Clavella. Zrobiłem sobie powtórkę całego serialu, wcześniej oglądałem go "ciągu", czyli z tygodnia na tydzień około 20 lat temu, a jeszcze wcześniej w młodości, gdzieś w roku 1989... chyba. Książkę czytałem dwa razy, około 15 lat temu... Ale co to ma z tematem? Było fajnie wrócić do materiału telewizyjnego po latach, znając materiał źródłowy i nowoczesne trendy telewizyjne. Bo ten Shogun od początku był tworzony jako superprodukcja ze stajni Gulf & Western Co. i to widać w każdym calu. I, co wręcz zabawne, taka produkcja w dzisiejszych czasach poległaby strasznie pod względem finansowym. Choć i sama historia nie sprawdza się dobrze w formie TV show. To, co super działało w książce, nie do końca działa w serialu. I w moim odczuciu serial obnaża nieco słabości książki, która - mimo swojej zawartości, fabularnie ma kilka słabych momentów, a finał jest ich mocnym podsumowaniem i uwypukleniem. Przede wszystkim na uwagę zasługuje fakt rozpiętości serialu: to , każdy po (bez reklam!) - i sam fakt, że jest to ponad 11 godzin materiału pokazuje, z czym mamy do czynienia - z serialem, który bardzo chce przekazać materiał z książki. I tu jest pierwszy zgrzyt - otóż, obejrzałem serial 2 razy z rzędu i za drugim razem ucinałem intro/napisy końcowe, oraz sceny w których nie było dialogu a ludzie gdzieś szli. I po takim "cięciu" pozostawało, w zależności od odcinka, około 25 minut "treści". Na przykład scena rozmowy z Mariko oraz służkami o "poduszkowaniu" trwa aż 20 minut i nic się tam nie dzieje! Książka pod tym względem działała super, bo pod woalem fabuły z mocnym akcentem przygody i intrygi przemycała niesamowite pokłady wiedzy na temat kultury i życia w Japonii u schyłku XVII wieku, łącznie z dość ciekawym (wg mnie) wątkiem nauki języka tubylców. W wersji TV ten element jest przerzucony w takich dawkach, że po prostu po kilku pieszych wycieczkach zaczyna to irytować i czułem solidne rozwleczenie. Z drugiej strony film mierzy się także z tłumaczeniem, dlatego też niemal każdą kwestię słyszymy dwa razy: po angielsku oraz po japońsku... i to co działało w książce, w serialu też jest męczące. Problem zauważyli też twórcy serialu - czasami, totalnie z czapy, pojawia się narrator, który tłumaczy, co się dzieje. I tak, jak w książce autor dowala solidną dawkę informacji, tak w serialu Japończycy siedzą, kłaniają się, idą...siedzą, kłaniają się, idą... siedzą... I fabularnie... tytułowy Shogun może sugerować, kto nim będzie - ale go nie ma, przynajmniej nie widzimy tego w serialu, a mówi o sobie Toranaga, który... zamierza być Shogunem. I cała fabuła skupia się na tym dość mocno: intrygi, tłumaczenia, polityka... te elementy są mocno naszkicowane, świetnie ukazane i zdają się prowadzić do wielkiego finału, wielkiej bitwy albo jakiejś volty fabularnej, w której to Ingles zostanie panem armii, no ale nie, nie i koniec. Mariko umiera, Erasmus zostaje spalony (i najpewniej odbudowany) a Blackthorne zawisł pomiędzy światami, prowadzony przez ojca Alvito. I zamknięcie tej historii jest przysłowiowym malutkim deszczem z wielkiej chmury. Nie sądzę, aby w dzisiejszych czasach ktoś zdecydował się na przeniesienie książki z tak mocnym akcentem obyczajowym* i z taką małą ilością akcji, ale to co zrobiła ekipa odpowiedzialna za Shoguna (z autorem w roli producenta na czele) zasługuje też na pochwały, bo chłopaki w całej rozpiętości zrobili solidne widowisko (choć nudne...). Kostiumy i lokacje są przygotowane pierwszorzędnie, obsada japońska daje z siebie 100%, obsada anglojęzyczna też stoi na świetnym poziomie, ale tutaj czasami pojawiają się naleciałości sposobu grania z dawnych lat - nieco przeszarżowane lub uteatralnione (?). Chamberlain, czyli tytułowy Shogun doskonale pasował do swojej roli, tak samo jak pozostali aktorzy. Ale już perełką w grze aktorskiej i dopasowaniu to Omi oraz Yabu - każda scena z ich udziałem to prawdziwe perełki tego serialu :D I o samej akcji: są łącznie cztery - w tym dwie większe potyczki, ale wszystkie są bardzo dobre, ale jest "ale" Te, w których występuje i bierze udział bezpośredni Ingles słabują mocno (ssą, kurka wodna!) a tam gdzie swoje moce pokazują Samuraje to zupełnie inny świat i aż żal, że pominięta wątek poruszony na kolacji z Buntaro, w którym ów gość pokazuje Inglesowi swoje umiejętności strzeleckie w kontrze do jego zdania, że przygotuje niepokonanych wojowników z muszkietami (myślę, że tutaj podejście Ziemiańskiego  w kwestii "miecz i łuk vs muszkiet" sprawdziłoby się doskonale, ale Clavell o tym nie pomyślał Serial sprawdza się jako "okienko" do kultury Japonii za czasów Samurajów: ten ogromny czas poświęcony na pokazaniu ich rytuałów, zależności, struktur oraz życia w ogóle wyszedł fantastycznie i pod tym względem działa równie dobrze jak książka. 7/10 - ale sentyment tutaj dodaje co najmniej "oczko" albo i dwa.

Źródło: forum.film.org.pl

Maniac (2018, Netflix)

#zrodlo
Wiadomo, jak to z Netflixem bywa - na jeden niezły serial przypada z pięć (albo i więcej) gorszych. Nie pamiętam, kiedy ostatni raz serial oryginalny od tej platformy autentycznie mnie intrygował, więc staram się podchodzić z dystansem do produkcji serwowanych taśmowo. W tym przypadku jest jednak inaczej głównie ze względu na Emmę Stone. No i reszta obsady też całkiem spoko: Jonah Hill, Justin Theroux i Sally Field. Maniac ma być miniserialem, którego opis brzmi następująco: Pełny zwiastun Oficjalny plakat Twórcą serialu Wariat jest Patrick Somerville. Za reżyserię odpowiada Cary Joji Fukunaga. Premiera: 21 września. ___________ Dodam tylko, że oglądając zwiastun przed oczami mam "Zakochanego bez pamięci" na jakichś potężnych dropsach.

Źródło: forum.film.org.pl

Kler (Wojciech Smarzowski, 2018)


Hehe. Szykuje się bulodupienie. Fajna ekipa zebrana.

Źródło: forum.film.org.pl

God of War

#zrodlo
Serio, ta gra nie ma własnego tematu?! Przyznam się, że nie grałem w starsze odsłony części. Nawet jeśli motyw bogów i głównego bohatera całkiem mnie zaciekawił to nie przepadam za tego typu rozgrywką. Za to nowy "God of War" od początku wyglądał baardzo ciekawie, co prawda miałem spore wątpliwości czy zamiast niego nie zagrać w Kingdom Come Deliverenc czy nowego Tormenta, ale ostatecznie zdecydowałem się na nowe przygody Kratosa, gry jeszcze nie skończyłem, ale już teraz mogę powiedzieć, że jest znakomicie. Wiem, że niektórzy już grali, niektórzy zapewne nie (i tym radzę jak najszybciej się zabrać), kilka luźnych uwag: - przejrzałem dokładnie historie Kratosa, obejrzałem parę filmików i przeczytałem parę tekstów więc wiem kim jest i co zwojował, ta wiedza absolutnie wystarczy. Nowy GoW bardzo subtelnie odnosi się do przeszłości Kratosa, nie ignoruje jej a wszystkie te doświadczenia, zbrodnie, krzywdy etc są widoczne w głównym bohaterze, nie licząc Geralta i Joela nie pamiętam drugiego takiego bohatera którego niesamowity bagaż doświadczeń byłby odczuwalny w każdym geście, zdaniu i wykonywanej czynności. - relacja Kratos-Arteus to bardzo mocna część gry, nie jest oczywiście tak świetna jak ta między bohaterami "The Last of Us", ale nie miała prawa taka być. Największy plus to tony tekstu, Arteus nie zamyka się nawet na chwilę ciągle komentując, pytając czy kłócąc się z ojcem. Kratos jest oczywiście małomównym i mało przyjemnym tatusiem, ale ich relacja jest jak najbardziej naturalna i ciekawa, już po ponad 10 godzinach gry widać, że trochę się zmieniło w ich stosunkach. Arteus ma papiery na najbardziej wnerwiającego dzieciaka w grach, ale póki co świetnie się broni, po za masą pytań jest bardzo pożyteczny, popisuje się wiedzą oraz potrafi kąśliwie komentować zachowanie ojca, a przy tym ciągle pozostaje dzieckiem, ufnym, lekkomyślnym, rządnym przygód, przekonanym o tym, że świat dzieli się na tych dobrych i tych złych co w fajny, acz mało odkrywczy, sposób koliduje z pesymizmem ojca.  - cała gra jest na "jednym ujęciu" i nie licząc wczytywania nie ma tutaj ŻADNYCH loadingów i to jest rzecz absolutnie piękna. Znakomicie zrobiono bardzo płynne przejścia od cut-scenek do gry, przejścia między światami, pod tym względem to prawdopodobnie najbardziej płynna gra jaka powstała. Zachwyca to tym bardziej, że od strony technicznej ten tytuł praktycznie nie ma wad. Animacje, modele i fizyka to jest coś niesamowitego, GoW (podobnie jak chyba każdy eks na PS4) również ma bardzo filmowe momenty, objawia się to zwłaszcza przy scenach walki które zachwycają złożonością i choreografią (starcie z  Nieznajomym to małe dzieło sztuki) , poziom jest też utrzymany przy spokojniejszych sekwencjach (tutaj ważną rolę pełni świetna muzyka). Świat  jest przepiękny, doskonale wykonany i zaprojektowany, póki co odwiedziłem dwa światy i w każdym jest masa rzeczy do roboty, przede wszystkim zbieranie różnych artefaktów, skrzynek etc. nawet przyjemnie się to wykonuje, zwłaszcza, że wszystko co znajdziemy daje jakieś bonusy. - o walce każdy już powiedział co było do powiedzenia. Nie jest może szczególnie trudna, ale jest cholernie przyjemna, rozwój postaci jest zauważalny, walczy się dynamicznie i brutalnie, starcie ze robi duże wrażenie. Miłym urozmaiceniem są różnorakie zagadki logiczne i układanki, nie szczególnie trudne, ale dzięki sensownemu podziałowi czasu na eksploracje, dialogi, zagadki i walkę żadna czynność nie nuży nawet na moment. - a teraz jedyna (!) wada jaką wyłapałem, rzecz która strasznie mnie denerwuje i której absolutnie nie rozumiem. Korytarzowe lokacje i niewidzialne ściany. Kurde, czuje się jakbym znowu grał w Wiedźmina 2! Nie oczekiwałem sandboxa, nawet dobrze, że GoW nim nie jest. Nie podoba mi się jednak, że Kratos nie może wskoczyć na 90% kamieni/półek skalnych, nie może wysiąść na prawie żadnej plaży (na której według wszelkich prawideł wysiąść powinien), straszliwie irytuje mnie kiedy widzę jakieś miejsce, ścieżkę, znajdźke, ale żeby do niej dojść muszę nabić kilometrów chociaż wystarczyłoby przeskoczyć przez murek niższy od Arteusa. Niestety, ekipa Barloga poblokowała świat w najgorszy możliwy sposób, poprzez niewidzialne ściany i żenujące blokady z cyklu bloku skalnego potężniejszego od naszego boga wojny. Może duperela, ale biorąc pod uwagę, że mamy rok 2018 - bardzo denerwująca. Serio, jestem pewien, że dało się ten świat ograniczyć jakoś inaczej. Gra jest jednak póki co super, wreszcie coś w co ostro się wciągnąłem. Będąc monotematycznym - Sony w grach rządzi i dzieli a ludzie którzy wybrali One zamiast PS lub są zwolennikami komputerów i gardzą konsolami tracą duuużo, bardzo dużo.

Źródło: forum.film.org.pl

Final Space [Netflix]

#zrodlo
Netflix mi zarekomendował, więc obejrzałem. Kurcze, ciężko to ocenić. Szału nie ma, początek nie zachwyca, żarty często są słabe, po prostu nie porywa. Wizualnie bywa świetnie, szczególnie planeta z świecącymi grzybkami, ale bardzo uproszczony design postaci może nie wszystkim siąść. Ale w miarę oglądania... robi się ciekawiej. Szczególnie końcówka zrobiła na mnie na tyle duże wrażenie, że postanowiłem założyć temat bo jestem ciekaw opinii innych osób, które mogły to widzieć. Reżyseria jest w ciągłym rozkroku między strasznym infantylizmem a czymś więcej i nie wychodzi to Final Space na dobre. Bo scenariuszowo (niekoniecznie dialogowo) jest naprawdę dobrze, nawet jeśli to masa ogranych motywów, coś w sobie ma i jest w sumie niebanalne, choć trudno to dojrzeć pod dziecinną estetyką. Co do końcówki

Tagi: Netflix
Źródło: forum.film.org.pl

Klocki LEGO, zabawki

#zrodlo
Kurde, fajna rzecz: Bawicie się Lego? Ja skończyłem w dzieciństwie, miałem kilka niewielkich zestawów (do spóły z bratem), potem już tylko podziwiałem obrazki, reklamy itp. Natomiast po latach, kiedy już sporo z tych elementów było pogubione bądź połamane, postanowiłem stworzyć konstrukcję z wszystkich dostępnych klocków. Wyszło mi coś takiego: Nie jeździło i w ogóle nic nie robiło, ale kupy się trzymało. :P

Źródło: forum.film.org.pl

The Favourite (2018) - reż. Yorgos Lanthimos

#zrodlo
Nowy film w reżyserii Yorgosa Lanthimosa, a zarazem trzecia jego anglojęzyczna produkcja w karierze. Ponadto jego pierwszy film kostiumowy, jak i pierwszy do którego nie pisał scenariusza. Ma on dziać się w XVIII-wiecznej Anglii i opowiadać o rywalizacji Lady Sarah i Abigail Masham o względy Królowej Anny. W trzech głównych rolach żeńskich zobaczymy wystarczająco głośne nazwiska: Olivię Colman, Rachel Weisz i Emmę Stonę. Dla dwóch pierwszych pań to ma być drugie spotkanie z YL po "Lobsterze", z kolei Emma, która po ostatnich sukcesach wyraźnie przerzuca się z sympatycznych komedyjek do bardziej artystycznego repertuaru gra u niego po raz pierwszy. W pozostałych rolach także obiecujące dla kina młode nazwiska jak Nicholas Hoult czy Joe Alwyn. Powiem szczerze, że jeszcze nie zapoznałem się z żadnym dziełem Lanthimosa mimo znakomitych opinii, ale podejrzewam że dzięki nastawieniu na ten film, to w końcu wypełnię te braki. Trailer prezentuje się stylowo i z jajem. Po pokazie testowym, który niemalże dosłownie był przed chwilą są same zachwyty. Wszystkie trzy aktorki się ponoć popisały i mają w garści nominacje do Oscara. Idą też głosy, że Stone gra tu swoją najlepszą dotychczasową rolę i to lepszą niż w "Birdmanie" i "La La Landzie". Nie wiadomo jeszcze nic na temat polskiej daty premiery i dystrybutora, ale wątpię czy tak wychwalany Oscarowy pewniak co do niektórych kategorii zostanie olany przez polską dystrybucję.

Źródło: forum.film.org.pl

co to było hmm?

#zrodlo
Część kojarzy ktoś taką feturing w utworze z drive kavinsky sam soudtrack był a mi chodzi o wersje z takim damskim wokalem. a przy okazji korzystał ktoś z usług tej firmy  pozdrawiam

Źródło: forum.film.org.pl

Maudie (Reż. Aisling Walsh) (2016)

#zrodlo
Zakładam osobny temat, gdyż ten skromny, a jakże piękny film na niego zasługuje i pokazuje też to, za co sam kocham kino. Film oparty na faktach i opowiada historię Maud Lewis (1903 - 1970) - uważaną aktualnie za jedną z najważniejszych kanadyjskich malarek ludowych. Cierpiała ona reumatoidalne zapalenie stawów, przez co chodzenie było dla niej bólem, jak iw ogóle poruszanie rękoma. Prze swój specyficzny styl poruszania się i nieśmiałość uważan była przez wielu w tym wychowującą ją ciotkę (rodzice jej zmarli), czy też brata uważana była za osobę nie do końca zdrową psychicznie. Mimo bólu, kocha malować, co jest też trochę jej formą oderwania się od rzeczywistości. Życie zmienia się, kiedy postanawia opuścić citką i skorzystać z ogłoszenia Everetta Lewisa, handlarza ryb. Ten gburowaty, samotny facet, zamieścił ogłoszenie

Źródło: forum.film.org.pl

Sharp Objects

#zrodlo
Właśnie jestem po pierwszym odcinku, bardzo mi się podobało mimo to, że w ogóle Adams mi nie pasowała do roli Camille, ale na prawdę dała radę. Styl reżysera pasuje do ksiązki gdzie przeszłość przeplata się z teraźniejszością i stopniowo poznajemy historię Camille. Książka jest moją ulubioną od Flynn, nawet lepsza od Gone Girl, dość krótka i zrobili z niej 8 odcinków ale sama atmosfera sprawia, że bardzo fajnie się ogląda, przypomina True Detective sezon 1.

Źródło: forum.film.org.pl

Emmy 2018

#zrodlo
Już za kilka dni zostaną ogłoszone nominacje do telewizyjnych nagród Emmy. Co prawda te są jeszcze dziwaczniej rozdawane niż Oscary, ale przynajmniej stwarzają okazję do dyskusji o tym jakie seriale w ciągu ostatniego roku były najlepsze. A kto wie, może w tym roku Akademia doceni większość tych którzy na to zasłużyli. W zeszłym roku koncertowo zlali "The Leftovers" czy Papieża i chyba już bardziej się nie skompromitują.  Jeśli chodzi o moje oczekiwania/zachcianki to: - statuetka dla GoT za efekty, no należy się, ale samych nominacji jak najmniej (w kategoriach scenariusz, reżyseria, najlepszy serial, aktorzy będą na pewno, ale imo kompletnie niezasłużenie) o jakiejkolwiek innej statuetce nie wspominając. - mógłby ktoś łaskawie w końcu docenić "Peaky Blinders", serial spokojnie zasłużył na nominacje, jeśli nie nagrodę, za zdjęcia, scenografie, muzykę i przede wszystkim dla aktorów. Tom Hardy za sceny z 3 sezonu doceniony nie został, za 4 serię pewnie też, ale Cillian Murphy powinien w końcu zostać zauważony bo robi tam lepszą robotę niż jakikolwiek aktor w GoT od dobrych paru lat. - Cameron Britton za rolę Kempera w "Mindhunterze" też powinien zostać doceniony - brak wyróżnienia dla J.K Simmonsa będzie bardzo nieśmiesznym żartem - wiem, że 2 sezon "Westworld" wielu fanów tu nie ma, ale ja trzymam kciuki za nominację w większości kategorii, aktorsko to oczywiście Hopkins, Newton, ale jakby docenili Harrisa to bym się nie obraził. Za scenariusz to zdecydowanie odcinek o Akechecie no a za reżyserie to wybór już jest spory. Za zdjęcia to nagroda powinna być bez bawienia się w jakieś bzdurne nominacje. - nastawiam się na kompletne olanie "Twin Peaks", ale byłoby miło jakby Akademia zaskoczyła wszystkich i rozdała zasłużone nominacje za rolę pierwszoplanową, muzykę, zdjęcia, reżyserię. Chociaż w kategorii najlepszego serialu limitowanego pewnie prym będzie wiódł "Patrick Melrose" a Ben skończy z nagrodą. Jeszcze w temacie "Twin Peaks" to dziwi mnie fakt, że akurat ten serial zdobył 3...Saturny, w życiu bym nie powiedział, że to jest serial na tamte nagrody. - chciałbym aby kompletnie pominięto "Terror" którego chyba nie dam rady skończyć, za to docenić powinni "Trust", zresztą za montaż i muzykę to tu jest bezdyskusyjna wygrana.

Źródło: forum.film.org.pl

Moja recenzja filmu "BOTOKS"

#zrodlo
Witam. Od 15 lat zajmuję się wideofilmowaniem, nadszedł czas w którym chciałem podzielić się moją wiedzą z szerszą publicznością. Uznałem że najlepszym sposobem będzie pokazywanie na żywym organizmie. Postanowiłem recenzować filmy. Jest to najlepszy sposób aby podzielić się moją wiedzą jak i doświadczeniem. Zapraszam na projekcję. Pozdrawiam, Zbyszek.

Źródło: forum.film.org.pl

DC Universe - "Titans"; "Doom Patrol"; "Swamp Thing"

#zrodlo
Co by nie mówić o DC i ich różnorakich produkcjach trudno im odmówić ambicji. DCEU póki co przechodzi milionową renowację,"Gotham" próbuje się skończyć a Arrowverse to nadal Arrowverse, gier nowych za bardzo nie ma, filmy animowane wychodzą mocno takie sobie, ale DC i Warner Bros ciągle próbują. Pierwszym poważnym ruchem było rozpoczęcie prac nad serialem "Watchmen" przez HBO, teraz DC startuje z własną platformą streamingową, po za starymi filmami, animacjami i komiksami doczekamy się tam kilku aktorskich seriali, z dużymi budżetami i poważnymi twórcami (prawie) za sterami. DC i Warner planuje podjąć walkę z Netflixem i dostarczyć wreszcie jakiś serial z prawdziwego zdarzenia. Póki co zapowiedziano ich 3 (no dobra, 4, ale pierwotny koncept "Metropolis" wylądował w koszu i serial przed 2020 nie powstanie), razem mają tworzyć chyba już piąte funkcjonujące na chwile obecną uniwersum na podstawie komiksów DC, chociaż nikt nie wykluczył aby w którymś momencie "Titans" nie miało dołączyć do Arrowverse lub DCEU. W każdym bądź razie uznałem, że lepiej zebrać te seriale w jednym temacie, krótkie przypomnienie najważniejszych informacji o całej trójce.

Tagi: Netflix, HBO
Źródło: forum.film.org.pl

Spider-Man Far From Home (2019)

#zrodlo
Tytuł kontynuacji: SPIDER-MAN: FAR FROM HOME

Źródło: forum.film.org.pl

The Vietnam War: A Film by Ken Burns and Lynn Novick (2017)

#zrodlo
10 odcinkowy (niektóre odcinki mają nawet 2 godziny, a całość trwa z 18 godzin!) serial dokumentalny o wojnie w Wietnamie. Mega pozytywne opinie za oceanem i póki co - a jestem na czwartym odcinku - mogę się zgodzić, że to znakomita rzecz. Archiwalne zdjęcia i nagrania przetykane wywiadami ze stroną amerykańską oraz wietnamską. Olbrzymia dawka wiedzy, a ogląda się to jak świetny film wojenny. Dziwna sprawa z tą wojną w Wietnamie. Niby od zawsze mnie fascynowała, bo uwielbiam "Pluton", "Czas Apokalipsy" czy "Łowcę jeleni", a Vietkong zaszyty w dżungli przemawia do mojej wyobraźni, ale w tej materii zawsze czułem pewien niedosyt i muszę się przyznać do ignorancji - chyba nie miałem nawet pojęcia po co Amerykanie w ogóle się tam znaleźli. A ostatnio przeczytałem wybitne "Depesze" Michaela Herra (również polecam), wstrząsającą relację z wietnamskich pól walki, ale ciągle umykał mi szerszy kontekst łączniez nazwami miast, organizacji, z nazwiskami, itd. Czułem, że czegoś mi brak, ale ten dokument na razie w pełni go zaspokaja. Serial można zobaczyć na Netflixie i w bazie znajdują się też inne produkcje tych twórców - później wezmę się za wojnę secesyjną, bo podobno równie dobre dzieło.

Źródło: forum.film.org.pl

Plagi Breslau (reż. Patryk Vega, 2018)


Dobra, pojawiła się ciekawa informacja (dla fanów twórczości Vegi :D), że jego najnowsze dzieło, czyli "Plagi Breslau" nie trafią do kin. Film będzie miał premierę na ShowMaxie. OPIS GŁÓWNE BOHATERKI OBSADA Małgorzata Kożuchowska, Daria Widawska, Ewa Kasprzyk i Katarzyna Bujakiewicz, Tomasz Oświeciński, Wojciech Kalinowski, Jacek Beler, Andrzej Grabowski. Vega o filmie:

Kino niezależne, niskobudżetowe i bezbudżetowe

#zrodlo
Po pierwsze: wątek tutaj, bo chciałbym, by był o filmach polskich i zagranicznych. Po drugie - sedno: od paru lat jaram się filmami zerobudżetowymi, niskobudżetowymi i kinem mocno niezależnym, także pełnometrażówkami robionymi przez amatorów lub ludzi, którzy mają wyraźne predyspozycje, ale po prostu jeszcze nie zostali odkryci i nie skończyli żadnych szkół filmowych. Pomyśłałem, że może kogoś też jara ten temat i możnaby się tutaj dzielić jakimiś odkryciami tego typu. Ostatnio nadrabiałem filmy braci Duplass (Puffy Chair, Creep) i Joe Swanberga, którzy rozpoczęli nurt mumblecore, a teraz Darious Britt, filmowiec jutuber, wrzucił swoją pełnometrażówkę do Internetu: Nie przewiduje tutaj wielkiej dyskusji, ale jak natraficie na jakieś ciekawsze przypadki tego typu (mowa także o takich filmach jak "Man from Earth" czy "Coherence"), o których warto wspomnieć, ale może nie warto zakładać osobnego tematu to tutaj byłoby najfajniejsze miejsce do wrzucenia ich (bo w "Krótkiej piłce" też zginą). Same filmy to często obyczajówki, dla większości pewnie nieoglądalne i czesto przede wszystkim po prostu "ciekawe" a nie takie, że ktoś powiedziałby "dobre" - ale ja propsuje mocno. Zwłaszcza jako pierwszy krok na drodze kariery - że ktoś robi zamiast czekać na dotacje z PISFu. ;)

Tagi: Miś
Źródło: forum.film.org.pl

Doom (2005)

#zrodlo
Czemu ten sympatyczny film nie ma własnego tematu? ;) Wczoraj go sobie odświeżyłem (13 lat) i kurczę, to naprawdę przyzwoity średniak. I to nawet nie guilty pleasure. Jakimś fanem gry nie jestem, ale ciężko odmówić tytułowi dość udanego przełożenia zwykłej napierdalanki na film. Jedyny zgrzyt jaki miałem, to końcowa napierdalanka Dredda i The Rocka, która miejscami wygląda jak jakieś bieda-karate. A tak, to seans bez bólu i przyjemny ;) Najlepsza scena - no wiadomo, że rajd z FPP :D

Źródło: forum.film.org.pl

Wonder Woman 1984 (2019)

#zrodlo
Wonder Woman 1984 czyli kontynuacja filmu który nie zyskał na forum zbyt wielu fanów :) Ja kocham i na sequel czekam bardzo z kilku powodów: czas akcji, Kristen Wiig jako najpierw przyjaciółka a później wróg Diany, powrót Steve'a. Pierwszy film był bardzo fajnie poprowadzony przez Jenkins, również w scenach akcji i ciekawi mnie czy Patty rozwinie tu skrzydła w kwestii wizualiów podobnie jak James Gunn w sequelu Strażników. Pierwsze oficjalne fotki: Notka prasowa:

Źródło: forum.film.org.pl

Den of Thieves (reż. Christian Gudegast)

#zrodlo
Właśnie obejrzałem najlepszy film pierwszej połowy 2018 roku. Chciałoby się rzec: "Heat" na miarę XXI wieku. Nie tak dobry jak oryginał (co jest oczywiste), ale w swojej kategorii wymiata. Testosteron, twardzielstwo i kult męskości wylewają się tu z ekranu hektolitrami, lecz bez żałosnej karykatury samców alfa znanej choćby z "Sabotażu" Ayera. Reżyser wyraźnie znajdował się pod wpływem arcydzieła Manna, kiedy kręcił DoT. I choć nie udało mu się uchwycić poetyckości czy głębi pierwowzoru, to mając do dyspozycji przeciętnych aktorów (w tym rapera w obsadzie), stworzył coś wspaniałego. Nie byłbym sobą, gdybym w ostatnim zdaniu nie wspomniał o broni palnej. Film stanowi prawdziwy gun show fest dla osób jarających się tematem. Aktorzy przeszli bojowy trening z jej użyciem, co widać w każdej scenie i w tym, jak się poruszają czy intuicyjnie zmieniają magazynki. Serce roście, patrząc na dbałość o szczegóły czy zaplecze merytoryczne. 9/10

Źródło: forum.film.org.pl

Cyberpunk 2077


Właściwie już startuje konferencja Microsoftu na której powinniśmy ujrzeć pierwszy od 6 lat materiał z nowego RPGa CD Project Red czyli "Cyberpunka 2077" więc to idealny moment na temat. O grze zapewne zainteresowani wiedzą wszystko co trzeba, podobnie o świecie gry, nie zorientowanych odsyłam do artykułów: Gra ma być znacznie większa od Wiedźmina 3 (a akurat w kwestii szacowania rozmiarów swoich produkcji Redzi zazwyczaj nie zaniżali chociażby czas przejścia a jeszcze nigdy nie skłamali) i bardziej skomplikowana. Pracuje przy niej obecnie więcej osób niż przy W3 kiedykolwiek w tym masa specjalistów z zachodu, pracowników wielkich firm, weterani produkcji Ubisoftu, ludzie od GTA i innych wielkich hitów. Obyśmy dostali dziś (lub jeszcze w ciągu tego E3) trailer lub gameplaye.

Źródło: forum.film.org.pl

Bermuda Traingle (2019)

#zrodlo
Sam Raimi i Ryan Reynolds łączą siły dla potrzeb przygodowej superprodukcji będącej wariacją na temat mitów wokół Trójkąta Bermudzkiego. Kanadyjski aktor znany najbardziej z serialu "Oni, ona i pizzeria", oraz dramatu "Świetliki w ogrodzie" zagra naukowca, który zostaje wezwany przez rząd Stanów Zjednoczonych Ameryki na pomoc w poszukiwaniach zaginionego okrętu podwodnego. Doprowadzi to do wyprawy wewnątrz niesławnego obszaru, pełnego rekinów, Wikingów i Nazistów. Brzmi jak superprodukcja ubrana w totalnie B-klasowe ciuszki, czyli materiał idealny dla Samuela. Z kolei Reynolds zafunduje sobie w przeciągu roku niezły rollercoaster, czyli nowe filmy Michaela Baya i Raimiego. Jeden jest znany z misiowatego usposobienia, drugi z agresywności i furiackich zachowań na planie. Mam nadzieję, że Raimi zgarnie na wycieczkę kilku starych druhów. Bruce, Ted, odbierajcie telefony, zdjęcia ruszają w październiku.

Źródło: forum.film.org.pl

Spider-Man: Into the Spider-Verse (2018)

#zrodlo
Dzisiaj pojawił się oprócz plakatu również pełny zwiastun. Jak dla mnie jest super :) Premiera 14 grudnia.

Źródło: forum.film.org.pl

Marvel Cinematic Universe Quiz

#zrodlo
Cześć wszystkim! Chcielibyście sprawdzić swoją wiedzę z Marvel Cinematic Universe? Jeśli tak, to niedawno wydaliśmy aplikację mobilną na androida - quiz z wiedzy o filmach z tego uniwersum. Aplikację można pobrać za darmo ze sklepu Google Play: Obecnie przygotowane są pytania z dwóch pierwszych Faz, ale pracujemy już nad trzecią :). Pracujemy również nad wydaniem w/w quizu na iOS. Które z pytań sprawiło Wam największą trudność? ;) Ile punktów jesteście w stanie zdobyć? ;) Mile widziane komentarze i uwagi. PS W aplikacji istnieje możliwość dodania własnego pytania - do czego gorąco zachęcamy!

Źródło: forum.film.org.pl

"Miasto nocą" - polski thriller o kanibalu

#zrodlo
Od jakiegoś czasu obserwuję i już się nie mogę doczekać filmu "Miasto nocą". Tutaj możecie zobaczyć więcej informacji: Wiem że zagrał tam słynny detektyw Rutkowski... Kiedyś mieszkałem w Szczecinie, znam tą historię, i ogólnie pomysł na thriller o kanibalu oceniam 10/10 bo mało jest tego typu filmów w Polsce. Co sądzicie o tym projekcie?

Źródło: forum.film.org.pl

Master of None

#zrodlo
Wybitny serial. Wybitny. Potrzebowałem dwa odcinki, żeby się wkręcić. Natomiast pierwsza oznaka wspaniałości tego projektu pojawiła się wraz z szóstym odcinkiem pierwszej serii - "Nashville". Potem było już z górki. Obserwacje na temat związków, autorstwa Aziza Ansari'ego są niezwykle celne i w kulturze zachodniej można je podciągnąć pod każdą szerokość geograficzną. Od Stanów Zjednoczonych przez całą Europę aż po Australię. Kobiety i mężczyźni dokładnie tak się zachowują. Pierwszy sezon to mocne 8/10 i gdy myślałem, że lepiej być nie może, przyszedł sezon drugi. Pomysł z czarno-białym odcinkiem we Włoszech odświeżający i niezwykle klimatyczny. Człowiek oglądając Dev'a w Modenie chciałby sam tam być, żyć tą włoską, niespieszną codziennością. Spędziłem kilka miesięcy we Włoszech, ale cały czas byłem w ruchu i jestem pewien, że gdybym zatrzymał się gdzieś na dłużej, to moja codzienność wyglądałaby dokładnie tak samo. Żałowałem, gdy Dev wrócił do Nowego Jorku i szybko o tym zapomniałem, gdy Włochy "przyjechały" do niego. Ostatnie dwa odcinki drugiej serii ogląda się jednym tchem. Co do Ansari'ego to Złoty Glob w stu procentach zasłużony. Nie tylko za samą kreację, ale i pomysł, stworzenie tego serialu od A do Z. To jest jego dziecko. Mam zdanie, że zawsze gdy jakiś komik/aktor tworzy własne dzieło, od scenariusza po główną rolę, oznacza, iż oddaje dużą cząstkę samego siebie. Kapitalnie odnajduje się w relacjach damsko-męskich i aż nie chce się wierzyć, że Aziz mógł być wybitnie nietaktowny w czasie słynnego spotkania z panią fotograf w jego pokoju hotelowym. Choć uważam, zapoznając się z całą historią, iż niesłusznie wylano na niego wiadro pomyj (cały szkopuł polegał zwyczajnie na tym, że panna nie potrafiła powiedzieć "nie". On chciał blowjoba, ona nie wyraziła werbalnego sprzeciwu i zabrała się do roboty). Aż trudno uwierzyć, że człowiek dokonujący tak celnych obserwacji w relacjach damsko-męskich i będący mega sympatyczny, mógł wykazać się nietaktem i sprowadzić kobietę do roli worka na spermę. But hey! Nie potrafisz kobieto powiedzieć "nie". Godzisz się na taki a nie inny wieczór to miej pretensje wyłącznie do samej siebie. No ale jednak życie swoje, serial swoje. Ode mnie 9+/10. Będę wracał.

Źródło: forum.film.org.pl

Peppermint (reż. Pierre Morel)


Kartel zabił jej rodzinę. Po wyjściu ze szpitala kupiła arsenał broni i obrała kurs kolizyjny na meksykańskich cholos, skorumpowanych sędziów i brudnych gliniarzy. Mocne, życiowe, bez krzty fałszu. Jestem w kinie na premierze.

Tagi: Premiery
Źródło: forum.film.org.pl

reklama
reklama
Kontakt z nami